Czwartek, 22.02.2018, imieniny: Małgorzaty, Marty, Nikifora

MPWiK na początku długiej drogi naprawy spółki

  • 9.02.2018, 18:28 (aktualizacja 09.02.2018 14:39)
  • gh
MPWiK na początku długiej drogi naprawy spółki
Początek drogi, tak chyba najprościej można określić obecną sytuację mysłowickiego MPWiK-u. W styczniu minęło sześć miesięcy od czasu, kiedy na fotelu prezesa zasiadł wyłoniony w konkursie Sławomir Kosiba. Wiadomo było, że z nominacją wiążą się wielkie wyzwania i jeszcze większe zmiany w spółce. Jak radzi sobie z nimi nowy prezes?

Spółka od wielu lat boryka się z ogromnymi problemami finansowymi. Zadłużenie wynikające z fatalnie zrealizowanego projektu skanalizowania miasta sięga aktualnie 154 mln zł. Nadmiernie ponoszone od lat koszty sukcesywnie pogarszały już i tak niełatwą sytuację firmy.

Co zatem udało się zrobić przez te sześć miesięcy członkom nowego zarządu?

- Wdrożyliśmy w życie program restrukturyzacyjny, na który składa się sześć ważnych projektów. Każdy z nich ma na celu istotne ograniczenie kosztów. Zrezygnowaliśmy z czterech samochodów, w tym dwa z nich służyły wyłącznie administracji. Dzięki temu w skali roku obniżymy koszty o ok. 200 tys. złotych. Zrezygnowaliśmy też z prowadzenia drogowych robót odtworzeniowych, które powierzyliśmy zewnętrznym firmom. To da nam oszczędności rzędu 300 tys. złotych w skali roku. Kolejne działanie to zbycie miastu kanalizacji deszczowej, czego efektem będzie znaczne obniżenie kosztów utrzymania tej sieci i oszczędność na poziomie 1 miliona złotych. Znacznie uszczelniliśmy też cały proces zakupowy, do minimum ograniczając koszty zużycia materiałów, co pozwoliło zaoszczędzić kolejne 800 tys. złotych – informuje Sławomir Kosiba, prezes zarządu spółki.

Najważniejszy jednak plan działań oszczędnościowych dotyczy optymalizacji kosztów zatrudnienia. Przypomnijmy, że proces związany z ograniczeniem zatrudnienia z 235 do 155 etatów rozpoczął się w 2017 roku, a ostatecznie zakończy pod koniec pierwszego kwartału 2018. Argumentem zarządu był przerost zatrudnienia i kolejne oszczędności na poziomie 2,5 mln zł rocznie. Waga tego projektu oraz jego znaczenie dla całej załogi nakazała przeprowadzenie go w sposób możliwie najłagodniejszy dla pracowników, a skuteczny dla prowadzonej restrukturyzacji spółki.

- Spotkaliśmy się z trudnym, ale konstruktywnym stanowiskiem strony społecznej reprezentowanej przez oba działające w spółce związki zawodowe. Ku zdziwieniu niektórych udało się wypracować satysfakcjonujące obie strony porozumienie. To była trudna decyzja, bo przecież mam pełną świadomość konsekwencji jakie dotykają pracowników, których zmuszony jestem pożegnać. By złagodzić skutki, wspólnie z Przemysławem Gardoniem, wiceprezesem ds. technicznych i przedstawicielami związków zawodowych, wynegocjowaliśmy system dobrowolnych odejść łagodzący dotkliwość rozwiązywania umów o pracę – zapewnia prezes Kosiba.

Redukcja zatrudnienia to największy, ale nie jedyny z projektów realizowanych w ramach programu naprawy spółki. W przygotowaniu są kolejne. - Analizujemy program redukcji strat wody, który w najbliższych dwóch, trzech latach doprowadziłby do oszczędności na poziomie ok. 1,2 mln złotych. To jednak zabieg nieprosty. Musimy mieć pewność, że zainwestowane w redukcję strat inwestycje zwrócą się w sensownym czasie – dwóch, trzech lat. Myślimy też o redukcji kosztów usług obcych. Już wynegocjowaliśmy obniżenie stawki za odprowadzenie ścieków, licząc oszczędności na poziomie ok. 500 tys. złotych rocznie. Rezygnujemy też z obsługi firmy ochroniarskiej, której roczne koszty to niemal 300 tys. złotych. Bezpieczeństwo zapewniać będziemy urządzeniami elektronicznymi. To zdecydowanie tańsze rozwiązanie.

Najwięcej efektów w naprawie wodociągów oczekiwane jest w związku z wejściem do spółki inwestora strategicznego. Po analizie sytuacji finansowej MPWiK i czekającej ją już w przyszłym roku spłacie przypadających rat pożyczek i kredytów oraz wykupu wyemitowanych obligacji, miasto przyjęło propozycję wprowadzenia do spółki inwestora strategicznego w miejsce usług instytucji finansowej. Zostało nim Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągowe S.A., główny dostawca wody na terenie Śląska.

Podjęta decyzja miasta i prowadzone rozmowy oraz trwające negocjacje warunków związanych z wykupem przez GPW S.A. znaczącej części udziałów MPWiK, budzie spore kontrowersje, zwłaszcza wśród kilku radnych miasta. Tymczasem Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów S.A. jest największą w kraju i jedną z większych w Europie firm wodociągowych. W czym więc problem?

– Dla mnie najistotniejsza jest bezpieczna przyszłość MPWiK, a więc bezpieczeństwo dostaw wody do mieszkańców Mysłowic. Mam pełną świadomość tego, że nasz program restrukturyzacyjny, który wdrażamy może nie wystarczyć na pokonanie problemów, które zbliżają się do nas z każdym uciekającym miesiącem. Odetchnęlibyśmy z ulgą już dziś, gdyby nie ogromny ciężar długu jaki pojawił się „na plecach” MPWiK już we wczesnej fazie działania, bo przed rokiem 2010. A ponieważ sami nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z naszymi problemami – naturalną koleją rzeczy jest zwrócić się do podmiotów najbliższych, wiarygodnych i zdolnych wspomóc nas w tym trudnym zadaniu. Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągowe S.A. jako jedyne pozostało na placu boju i podtrzymuje swoje zainteresowanie współpracą z Mysłowicami. Warto podkreślić, że GPW jest najsilniejszym podmiotem, jeśli chodzi o dostawy wody w regionie i bardzo stabilnym finansowo partnerem biznesowym. Jest także – co powinno mieć znaczenie dla mieszkańców – podmiotem głęboko rozumiejącym problemy samorządów, gdyż także jest podmiotem należącym do samorządu śląskiego. Przeciwnikom tego rozwiązania zadaję proste pytanie: jeżeli nie chcecie wsparcia dla MPWiK przez inny samorządowy, śląski i co nie mniej ważne bogaty podmiot – to co macie w zamian? Chętnych do udzielenia odpowiedzi zapraszam do rozmowy. Ja muszę patrzeć przyszłościowo i globalnie, żeby nasi odbiorcy - mieszkańcy mieli pewność, że wody w kranie nigdy nie zabraknie – tłumaczy Prezes Kosiba.

- Niezaprzeczalnym argumentem dla wszystkich zwolenników, a w szczególności przeciwników toczących się negocjacji powinna być świadomość, że mysłowickie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji od wielu już lat bezskutecznie walczy o swoją przyszłość. Przypomnijmy raz jeszcze, że GPW S.A. z siedzibą w Katowicach jako jedyni oferenci złożyli na ręce prezydenta Edwarda Lasoka i rady miasta konkretną propozycję kupna znaczącej części udziałów – dodaje prezes MPWiK.

Tymczasem m.in. nowy, bardziej oszczędny w etaty, schemat organizacyjny sprawił, że sytuacja kadrowa oraz organizacyjna wodociągów powoli się uspokaja. Nowy zarząd niebawem przystąpi do kolejnych pertraktacji. Tym razem z największymi wierzycielami spółki: Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska, Bankiem Ochrony Środowiska i PKO BP. To w rozmowach z nimi wdrażany, skuteczny program restrukturyzacji ma być podstawą do negocjacji niższego poziomu odsetek liczonych od zaciągniętych w tych instytucjach kredytów. To szansa na kolejne obniżenie kosztów ponoszonych przez spółkę, tym razem finansowych.

- W skali życia naszej spółki to krótki, ale bardzo intensywny i zaawansowany proces zmian. Pierwsze efekty naszych działań będą odczuwalne jeszcze w tym roku, pozostałe w roku 2019. Mamy pełną świadomość, że piętrzą się przed nami „Himalaje” finansowe, zrobiliśmy dobry początek, ale największe wyzwania jeszcze przed nami. Jesteśmy dopiero na początku długiej drogi – mówi Sławomir Kosiba.

gh
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe