Poniedziałek, 18.06.2018, imieniny: Elżbiety, Marka, Pauli

Pieszo do San Marino, dla syna. Piotr Wróbel ruszył w wędrówkę życia

Pieszo do San Marino, dla syna. Piotr Wróbel ruszył w wędrówkę życia
Punktualnie o godz. 9.00 we wtorek, 3 kwietnia mysłowiczanin Piotr Wróbel wyruszył z mysłowickiego rynku w pieszą wędrówkę do San Marino. Robi to dla swojego autystycznego syna Iana, aby zebrać pieniądze na rehabilitację sześciolatka.

O Ianie i jego tacie Piotrze mieszkańcy Mysłowic i całej Polski usłyszeli rok temu. Mysłowiczanin poszedł wtedy pieszo z Katowic do Gdańska, zachęcając w ten sposób do przekazania 1% podatku dla synka. Ian ma 6 lat i ma zdiagnozowany autyzm. Rehabilitacja, zajęcia dydaktyczne, dieta, turnusy rehabilitacyjne pochłaniają mnóstwo środków. Dlatego jego tata zdecydował się powalczyć z własnymi słabościami i wyruszyć w wędrówkę życia.

W tym roku Piotr Wróbel ponownie podjął się tego wyzwania i ruszył w drogę, jeszcze dłuższą i jeszcze bardziej wymagającą. Zamierza przejść nie 515, ale 1088 kilometrów. Na cel swojej wędrówki wybrał San Marino – enklawę na terytorium Włoch, jedno z najmniejszych europejskich państw. - Jeśli już zrobiło się 515, to wypadałoby zrobić więcej, więc stwierdziłem, że podwoję tę trasę. A ponieważ 1030 kilometrów wychodziło w dziwnych miejscowościach, więc zdecydowałem, że dorzucę szóste państwo na trasie i to będzie San Marino – opowiada Piotr Wróbel.

Pierwszy etap trasy prowadzi do Żor, tam mysłowiczanin zamierza spędzić pierwszą noc, by w środę przekroczyć granicę z Czechami. W Przez całą drogę będzie zdany na obcych ludzi, których będzie prosić o nocleg. Ale to nie szukanie miejsca do spania będzie najtrudniejsze podczas tej wędrówki. - Najtrudniejsza jest tęsknota za rodziną. To jest podstawa, bo wszystko rozgrywa się w głowie. Jeśli tęsknimy i nie mamy motywacji, to ciężko jest iść – mówi Piotr Wróbel. Drugą największą uciążliwością jest deszcz.

W sumie podróż ma zająć tacie Iana od 23 do 25 dni. Jej celem jest zamek La Rocca o Guaita. Jednak ten prawdziwy cel, jak podkreśla Piotr Wróbel, to zebranie 1% dla Iana.

Relację z trasy można śledzić na stronie https://www.facebook.com/515km/

 

 

Jeśli chcecie wspomóc walkę rodziny Iana z autyzmem, możecie to zrobić na dwa sposoby:

wpisać w PIT KRS Fundacji JiM 0000127075

a w rubryce cel szczegółowy wpisać: #2029 Ian Wróbel

lub

wpłacić darowiznę na konto 88 1240 2539 1111 0010 2766 0745 z dopiskiem #2029 Ian Wróbel

 

 

redakcja gazety
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe