Niedziela, 18.11.2018, imieniny: Klaudyny, Romana, Tomasza

Piotr Wróbel zdobył pieszo San Marino!

  • 7.05.2018, 18:55 (aktualizacja 08.05.2018 10:45)
Piotr Wróbel zdobył pieszo San Marino! Fot. www.facebook.com/515km/
27 dni zajęło Piotrowi Wróblowi dojście z Mysłowic do San Marino. Mysłowiczanin wyruszył z mysłowickiego rynku na początku kwietnia, a dzisiaj, 7 maja, zameldował się u celu podróży. Piotr Wróbel przeszedł tę drogę dla swojego autystycznego syna Iana.

Sześć przemierzonych krajów i 1088 kilometrów w nogach – tak wyglądała wędrówka mysłowiczanina Piotra Wróbla. Mężczyzna przeszedł przez Polskę, Czechy, Austrię, Słowenię i Włochy do San Marino, aby zebrać pieniądze na rehabilitację swojego 6-letniego syna Iana. - Ian jest cudownym, wesołym chłopcem, jednak autyzm nie pozwala mu na prawidłowy rozwój. Chciałbym aby był taki jak inni jego rówieśnicy dlatego postanowiłem wybrać się w tak ciężką wędrówkę i zrobić wszystko co możliwe, żeby w przyszłości został „super gwiazdą” - tak o swoim postanowieniu mówi tata Iana.

Rok temu Piotr Wróbel przeszedł pieszo 515 kilometrów z Katowic do Gdańska, zachęcając w ten sposób do przekazania 1% podatku dla synka. W tym roku postanowił podwoić dystans. 3 kwietnia rozpoczął swoją wędrówkę na mysłowickim rynku. Po pięciu dniach, będąc na terytorium Czech, z powodu choroby musiał przerwać wyprawę, ale nie zrezygnował z podjętego wyzwania. Mysłowiczanin wrócił do domu, gdzie wyzdrowiał i nabrał sił, by 16 kwietnia powrócić na trasę.

Relację i przeżycia z drogi mogliśmy śledzić na stronie https://www.facebook.com/515km/. Każdego dnia mysłowiczanin pokonywał pieszo kilkadziesiąt kilometrów, spotykając po drodze życzliwych ludzi, którym zawdzięczał nocleg i gościnę. Rankiem 7 maja, dwudziestego siódmego dnia wędrówki, Piotr Wróbel ruszył na ostatni, 39-kilometrowy etap trasy. Prowadził on z włoskiego miasteczka Cesanetico do San Marino, a dokładnie do górującej nad stolicą tego państwa twierdzy La Rocca o Guaita. Zmęczony stromym podejściem na finiszu, ale szczęśliwy, do celu mysłowiczanin dotarł kilkanaście minut po godz. 20, o czym poinformował za pośrednictwem internetu: JEEEEEEEEESTEM! : DOKONAŁEM TEGO! 

Fot. www.facebook.com/515km/

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe