Wtorek, 18.09.2018, imieniny: Ireny, Irminy, Stanisława

Mieszkańcy nie chcą kolejnego marketu

  • 9.05.2018, 17:25 (aktualizacja 10.05.2018 09:25)
  • redakcja gazety
Mieszkańcy nie chcą kolejnego marketu Nowy sklep ma powstać na działce w sąsiedztwie Aldi i stacji paliw Shell
Wieść o tym, że w rejonie ul. Katowickiej i Wielkiej Skotnicy ma powstać nowy market zaniepokoiła grupę mieszkańców Mysłowic. Pismo z podpisami przeciwko planowanej inwestycji trafiło na biurko prezydenta miasta.

Działka, na której – według pogłosek - ma powstać market jest położona pomiędzy blokami na Wielkiej Skotnicy a sklepem Aldi. W tej chwili teren jest porośnięty trawą i drzewami. W listopadzie zeszłego roku nieruchomość kupiła od miasta prywatna firma z Tarnowa, a kilka miesięcy wcześniej zgody na jej sprzedaż udzieliła prezydentowi Mysłowic rada miasta. Dodajmy, że niemal jednogłośnie, bo tylko jeden radny biorący udział w głosowaniu – Józef Zajkowski - wstrzymał się od głosu. Pozostali byli za.

W tym roku okolicznych mieszkańców obiegła informacja, że na działce ma zostać wybudowany market. Grupa osób podpisana jako mieszkańcy Osiedla Centrum wystosowała pismo do prezydenta Edwarda Lasoka, załączając do niego 130 podpisów. Autorzy piszą w nim m.in., że nie wyrażają zgody na budowę i wycinkę drzew. Zarzucają, że ziemia została sprzedana bez wiedzy mieszkańców. Nie chcą, aby zielony teren został zamieniony w betonową pustynię. Wyliczają, że w sąsiedztwie istnieje już kilka sklepów wielkopowierzchniowych takich jak Auchan, Aldi, Biedronka, Quick Park.

- Pismo mieszkańców w sprawie inwestycji przy ul. Katowickiej i Wielkiej Skotnicy trafiło do urzędu miasta w kwietniu br., czyli niemal 4 miesiące po zakończeniu całej procedury sprzedaży gruntu, rozpoczętej z kolei już w czerwcu 2017 r. poprzez podjęcie stosownej uchwały przez radę miasta. Trudno mówić tutaj o działaniach przeprowadzonych bez wiedzy mieszkańców - odnosi się do treści pisma Joanna Frysztacka, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Mysłowice i dodaje, że podanie do publicznej wiadomości odbyło się z zachowaniem wszelkich prawnych i administracyjnych wytycznych.

 

Inwestor nie zdradza szczegółów

Do Urzędu Miasta Mysłowice nie wpłynął na razie wniosek o wydanie pozwolenia na budowę dla takiej inwestycji. Firma z Tarnowa uzyskała już jednak w Urzędzie Miasta Tychy decyzję o warunkach zabudowy dla obiektu handlowo-usługowego wraz z niezbędną infrastrukturą towarzyszącą i elementami zagospodarowania terenu na działce przy ul. Katowickiej.

- Jeśli do Urzędu Miasta wpłynie wniosek o pozwolenie na budowę, a zarówno on jak i dołączona dokumentacja będą zgodne z wydanymi przez miasto Tychy decyzjami o warunkach zabudowy, w świetle prawa zgoda będzie musiała być wydana. Na chwilę obecną żaden wniosek nie wpłynął, nie ma więc żadnych potwierdzonych informacji na temat rodzaju planowanej inwestycji – informuje Joanna Frysztacka i zapewnia, że urząd miasta nie zamierza ignorować głosu mieszkańców. - W związku z tak dużym zainteresowaniem i niepokojem mieszkańców, zarząd miasta ma zamiar zorganizować spotkanie z inwestorem w celu omówienia planowanej inwestycji – dodaje Joanna Frysztacka.

Skontaktowaliśmy się z właścicielem nieruchomości. Ten jednak nie chce komentować sprawy ewentualnej inwestycji w Mysłowicach. Jak wynika z informacji zawartych na stronie internetowej spółki, zajmuje się ona budową budynków mieszkalnych i użytkowych, na swoim koncie ma takie realizacje jak sklepy dla Biedronki, Aldi i inne obiekty handlowo-usługowe.

redakcja gazety
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Say
Say 20.07.2018, 09:56
Drodzy. Teren został sprzedany. Wyrazili na to zgodę przedstawiciele mieszkańców czyli Rada. Teraz to mieszkańcy mogą sobie ewentualnie pojęczeć, bo to już teren prywatny, a zabudowa zgodna z decyzją wydaną przez UM Tychy (dlatego Tychy ponieważ decyzja wydawana jest po akceptacji zbycia przez RM Mysłowice, w innej gminie aby nie było domniemania korupcji, o której pisze UTarg) będzie zgodna z prawem. Dlaczego wszyscy widzą wszędzie tylko teorie spiskowe? Może trzeba było się interesować, co gmina wystawia na sprzedaż? Te ogłoszenie było na stronach UM. Nie interesujesz się, to teraz nie jęcz.
jasiok
jasiok 2.08.2018, 12:06
A było jakieś domniemanie korupcji???
Romek
Romek 9.08.2018, 20:57
Pewnie prezydent skoro miał takie obawy to zgłosił do CBA?
K.
K. 25.07.2018, 23:36
Aż wstyd że Pan "Say" nie wie o czym pisze i procedur nie zna a przecież tyle lat w organach.. ech. A może to celowe mydlenie oczu? UM Tychy wydał decyzje bo gdy wpłynął wniosek to właścicielem było Miasto Mysłowice i nie mogło wydawać decyzji w stosunku do terenu którego jest właścicielem. Polecam też prześledzić daty kiedy zapadła decyzja o zbyciu a kiedy wpłynął wniosek o wydanie decyzji. Ponad rok wcześniej! Jasnowidz składał wniosek czy co? :)
skota
skota 10.05.2018, 21:43
Procedura sprzedaży ropoczęła sie w lutym 2017 kiedy firma uzyskała WZ. UM Mysłowice musiał o tym wiedzieć ale "ciemnego ludu" nie będzie przecież informował bo jeszcze narobi hałasu i interes się nie uda. Po sprzedaży tego terenu sprawa jest przesądzona, będzie market lub inny rodzaj sklepu. Jeżeli obecna rzecznik UM chce organizować spotkania z inwestorem i twierdzi, "że urząd miasta nie zamierza ignorować głosu mieszkańców" to uważa mieszkańców za kompletnych idiotów i naiwniaków. Dla przypmnienia Pani rzecznik w ciągu 4 lat zmieniła 3 razy orientację polityczną od "czerwonego" WdM, przez "peowskie" My to My, a teraz siedzi w kieszeni obecnie panującego. Mieszakańcy, podziękujcie tej Pani (waszej sąsiadce!) w następnych wyborach - nie oddajcie na nią głosów.
UTarg
UTarg 9.05.2018, 21:17
Temat wart bliższego przyjrzenia się. Najpierw przez długi czas jakaś prywatna osoba załatwia sobie Decyzję o Warunkach zabudowy dla MIEJSKIEJ działki gdzie urząd jako właściciel jest o wszystkim informowany-teren miał być pod zieleń i urządzenia sportowe np Basen. Jak już ktoś dostał decyzję na market (z takiej decyzji może skorzystać tylko ten co ją dostał) prezydent Mysłowic zwraca się do rady miasta o wyrażenie zgody na sprzedaż działki i działka i idzie na przetarg. Czy taka działka jest cokolwiek warta dla osoby co nie ma decyzji? Sprawa śmierdzi.

Pozostałe