Piątek, 19.10.2018, imieniny: Michaliny, Michała, Piotra

Odczarowane podwórko będzie uratowane

  • 27.09.2018, 17:34
Odczarowane podwórko będzie uratowane
Mieszkańcy ul. Lompy 2-4 cieszyli się, gdy dobry czarodziej - w przebraniu Mysłowickiego Ośrodka Kultury - odczarował ich szare podwórko. Pomógł zorganizować i wyposażyć je w plac zabaw, ławki i rabaty wokół posesji. Gdy czarodziejski pył opadł, po trzech latach okazało się, że plac wymaga napraw pod rygorem jego likwidacji. Dziś okazuje się, że na dalszym posiadaniu odczarowanego podwórka zależy wyłącznie mieszkańcom posesji. By je nadal mieć, musieli o nie sami powalczyć.

Darowanemu koniowi...

Podwórko trafiło na listę organizowanego przez Mysłowicki Ośrodek Kultury konkursu „Odczarowane podwórka”. W skrócie - dzięki dotacji z państwowych instytucji MOK przeprowadzał rewitalizację zdewastowanych podwórek. Warunek był jeden - w remont musieli zaangażować się sami mieszkańcy.

Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda. A darowane podwórko warte było mniej więcej 5 tys. zł ministerialnej dotacji. Dlatego ani miasto, ani zarządca placu - Śląsko-Dąbrowska Spółka Mieszkaniowa nie protestowali. Nowy piasek, nowe urządzenia do zabawy, wspólne porządki - wszystkim pomysł się podobał.

 

Odpowiedzialnych brak

Wyrok na podwórko, a właściwie zorganizowany na nim plac zabaw, wydał inspektor BHP Śląsko-Dąbrowskiej Spółki Mieszkaniowej, który w maju przeprowadził kontrolę techniczną i bezpieczeństwa zamontowanych urządzeń. Postawione sprzęty trzeba usunąć, a plac przeorganizować - zawyrokował w sporządzonym protokole. Tymczasem na sfinansowaniu zmian i utrzymaniu podwórkowego placu zabaw nie zależy jego właścicielowi (ŚDSM), bo nie on go urządzał, ani też nie wyrażał zgody na podwórkowe zmiany - usłyszały mieszkanki posesji, matki małych dzieci i inicjatorki powstania zabawowej przestrzeni.

Do przedłużenia żywotności projektu odczarowanych podwórek w tym miejscu nie poczuwa się też jego twórca. Jak uzasadnia odmowę wiceprezydent Grzegorz Brzoska, gmina nie może finansować prac na cudzym terenie.

Sam MOK również nie poczuwa się do odpowiedzialności, tłumacząc, że modernizacja podwórek była konkursem na aktywność mieszkających tam ludzi i miała w nich wykształcić poczucie odpowiedzialności za wspólną przestrzeń. Rola pracowników MOK ograniczała się do wspierania tych prac oraz - przede wszystkim - prowadzenia działań animacyjnych dla uczestników projektu – tłumaczy odmowę pomocy Michał Skiba, twórca konkursu, p.o. dyrektora MOK.

W sprawie placu w gminie interweniował też radny Dariusz Wójtowicz. Bezskutecznie.

 

Determinacja mieszkanek Lompy 4 doceniona

Mimo wyroku, plac zabaw „wytrzymał” do końca września. Ostatecznie docenione zostało też samozaparcie mieszkanek podwórka. Szefowa mysłowickiej administracji domów ŚDSM Monika Sztuka, mimo zalecenia likwidacji placu, zapowiada jego demontaż w końcu września, po zakończeniu letniej pogody. Plac zabaw na podwórko wróci wiosną. Do tego czasu kierowniczka mysłowickiej administracji przygotuje projekt zagospodarowania całego podwórka. W planie jest wyrównanie terenu i położenie kostki na całym placu, montaż zamykanych wiat na śmieciowe kubły, wyznaczenie miejsc parkingowych i bezpieczny plac zabaw. Monika Sztuka zapowiada też, że wiele dzisiejszych urządzeń zostanie zamontowanych na nowym placu, przy zachowaniu wymaganej przepisami odległości, czego wcześniej zabrakło i co zakwestionował inspektor. I najważniejsze - plan zmian zostanie skonsultowany z mieszkańcami podwórka.

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe