Poniedziałek, 18.02.2019, imieniny: Konstancji, Krystiana, Sylwany

Dzielnicowy wyjaśnił sprawę „podtruwania” kotów

  • 11.02.2019, 13:26
Dzielnicowy wyjaśnił sprawę „podtruwania” kotów
Na ul. Wyspiańskiego ktoś dosypuje do kociej karmy żrącą substancję, koty umierają w męczarniach – taka informacja obiegła w weekend lokalne media. Sprawę zbadali mysłowiccy policjanci. Rzekoma trucizna okazała się karmą z dodatkiem suplementów.

W piątek, 8 lutego policjanci zostali wezwani do interwencji na ul. Wyspiańskiego. Według zgłoszenia na ulicy miała być rozsypana karma dla kotów o dziwnym zabarwieniu. Znaleziono także ślady krwi i kocią sierść. Stróże prawa natychmiast podjęli czynności zmierzające do ustalenia osoby odpowiedzialnej za rozsypywanie karmy, a prezydent Mysłowic wyznaczył 500 zł nagrody za pomoc w ustaleniu sprawcy.

Zagadkę udało się wyjaśnić dzięki dzielnicowemu z Klachowca sierż. szt. Pawłowi Boroniowi. Ustalił on kobietę, która przyznała, że od wielu lat dokarmia żyjące w pobliżu ul. Wyspiańskiego koty. - Podejrzane zabarwienie karmy natomiast spowodowane jest dodawaniem przez nią w okresie zimowym suplementów z witaminami. Nie potwierdzono, żeby w wyniku dokarmiania ucierpiało jakiekolwiek zwierzę – informuje sierż. Damian Sokołowski, oficer prasowy KMP Mysłowice.

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
07x
07x 11.02.2019, 13:43
500 zł dla sierżanta :D

Pozostałe